Plantatorzy rzepaku mają kolejne doświadczenie. Siejąc w agrotechnicznym terminie, nie mogli przewidzieć przebiegu pogody na jesieni.
Skumulowało się kilka niekorzystnych czynników. Po pierwsze, zaraz po wschodach na stanowiskach zasobnych, ze względu na brak wody, zaczęło występować wysokie zasolenie.
Po drugie, podwyższone w stosunku do średniej wieloletniej temperatury powodowały kontynuację wegetacji.
Po trzecie, brak zachmurzenia i operacje słoneczne w ciągu dnia, powodują procesy fotosyntetyczne.
A jak ma przebiegać wegetacja, skoro roślina nie może pobierać składników pokarmowych ze względu na brak wilgoci? Powszechnie, na znacznej części plantacji, występuje objaw upośledzenia systemu korzeniowego.

Mamy kłopot. Co zrobić, przewidując złe przezimowanie osłabionego rzepaku? Odpowiedź wydaje się bardzo trudna. Czekać na deszcz? Czekać na śnieg, a następnie na roztopy? A może jednak wykorzystać biostymulator?
Od lat w rzepaku ozimym stosowany jest nasz biostymulator Bio-algeen S90. Prawidłowo, powinno się go zastosować po wschodach rzepaku w dawce 1,5 l/ha, a następnie powtórzyć zabieg po ok. 14 dniach. Skoro jednak nie udało się z różnych przyczyn tego dokonać, to należy pobudzić system korzeniowy na wiosnę.
Gdy temperatura gleby osiągnie na wiosnę 5oC i rozpocznie się wegetacja roślin, należy bezzwłocznie wykonać oprysk Bio-algeen S90 w dawce 2 l/ha. Na stanowiskach zasobnych, rzepak - w ciągu 30-40 godzin - zacznie wykazywać zwiększony wigor. Pojawi się dodatkowy system korzeniowy.
Z naszego, wieloletniego doświadczenia wynika, że plantacje stymulowane Bio-algeen S90 jesienią, zwiększają plon średnio o ok. 15-30%. Choć wciąż uważam, że stymulację należy wykonywać powschodowo, to w przypadkach opisanych w niniejszym artykule, bezwzględnie zalecam wiosenne pobudzanie rzepaku. Nie dość, że w większości przypadków w ogóle uratujemy plon, to nawet możemy spodziewać się niezłego zbioru.
Życzę dobrych plonów,
Krzysztof Kido




